Biznes Online e-biznesmotywacjanewspraca

E-biznes sposób na sukces

Chcesz pewnie otrzymać skuteczną receptę na sukces w e-biznesie. Każdy by chciał :) Jednak nie ma jednego algorytmu, który by zadziałał zawsze i u każdego. Bo każdy z nas jest inny. Dysponujemy przecież różnymi umiejętnościami, przejawiamy odmienne zainteresowania, różnimy się światopoglądem. Pewne wskazówki znajdziesz jednak w tej książce, bo wielu moich rozmówców osiągnęło już naprawdę sporo i słuchając ich wypowiedzi, można się wiele od nich nauczyć. Każdego z nich poprosiłam o sprecyzowanie, co jest dla niego kluczowe w osiągnięciu sukcesu. Poza tym mówią o swoich działaniach, o tym, co jest dla nich ważne, czym się kierują. Myślę, że jest to świetne źródło wiedzy i inspiracji dla tych z Was, którzy o sukcesie w e-biznesie marzą, ale nie bardzo wiedzą, jak się za to zabrać. Tak naprawdę jednak dla mnie — jako autora — jest ważniejsze co innego. E-biznes JAKO SPOSÓB NA SUKCES. Sukces osobisty i życiowy. Szczerze mówiąc, nie interesuje mnie, ile Kowalski, który ma serwis xyz.pl, ma na swoim koncie bankowym. Jeśli posiada serwis, który przynosi mu duże dochody, ale sam nie czuje się szczęśliwym człowiekiem — to jest to frustrat, a nie człowiek sukcesu. Zapraszając do wywiadów różnych ludzi, chyba poznałam jednego takiego, ale o tym później… Dla mnie e-biznes to przede wszystkim METODA NA SUKCES. Jest to branża tak uniwersalna, że każdy może tu uprawiać swoje poletko. Niezależnie od tego, jakie ma umiejętności i zainteresowania. Niezależnie od wieku, płci, kondycji fizycznej, przekonań religijnych i czego tam jeszcze… Żadna inna branża nie daje takich możliwości realizowania się i zarabiania pieniędzy. W e-biznesie sam sobie jesteś panem. Masz całkowitą niezależność i wolną rękę (w granicach prawa oczywiście ;) ). Każda Twoja pasja może tu zostać wykorzystana w ten czy inny sposób. Co więcej — możesz tak zbudować swój e-biznes, by uaktywnić cały wachlarz swoich umiejętności. W pracy na etacie czy nawet w wielu klasycznych biznesach jesteś w stanie spożytkować tylko fragment swojego potencjału. Możesz na przykład wykorzystywać znajomość j. niemieckiego, ale pracodawca nie będzie zupełnie zainteresowany tym, że świetnie znasz cały repertuar Iron Maiden ;) W e-biznesie masz prawdziwe pole do popisu i możesz połączyć wszystkie swoje pasje i zainteresowania. I to jest właśnie to, co mnie najbardziej w tej branży pociąga. Pomijam oczywiście wiele innych zalet, które będą przewijać się w dalszej treści publikacji. Tak naprawdę sukces osiąga ten, kto robi w życiu to, co kocha, ten, kto realizuje własne pasje, a jednocześnie może przy tym pomagać innym. Dla człowieka sukcesu życie staje się radością i spełnieniem. A pieniądze — dopełnieniem ;) E-biznes to bez wątpienia świetny sposób na TAKI sukces. Jeśli jesteś pasjonatem, ale nie zależy Ci na sukcesie finansowym, będziesz człowiekiem niezamożnym, ale szczęśliwym. Jeśli dążysz do sukcesu finansowego, ale nie ma w Tobie żadnej pasji, czeka Cię rozczarowanie. W e-biznesie świetnie połączysz realizację pasji z celami finansowymi. I o to właśnie chodzi! Parę słów o autorce: Kim jestem? Najkrócej mówiąc — pasjonatką e-biznesu ;) Dlatego powstała ta książka. A tak poza tym — zależy, o co pytasz. Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to fragment piosenki Edyty Górniak — „jestem kobietą” ;) Wbrew pozorom — to wcale nie jest takie bez znaczenia, bo w e-biznesie kobiety na razie stanowią zdecydowaną mniejszość. A przecież jest to idealna forma realizowania się dla mam, które — oprócz aktywności zawodowej — chciałyby mieć jeszcze czas dla dzieci i rodziny. Wystarczy wydzielić w mieszkaniu kąt z komputerem i półką z paroma dobrymi książkami — i już jest świetne miejsce do pracy. Przynajmniej na początek :) Działaniem w Internecie zajęłam się dosyć późno. Przez jakieś 10 lat po zakończeniu studiów pracowałam w różnych firmach na etacie. Stawiałam sobie cele i po kolei je realizowałam. Zmieniałam posady na coraz lepsze, zarówno pod względem prestiżu, jak i zarobków. W pewnym okresie swojego życia postawiłam sobie nawet za cel wysokie stanowisko kierownicze. I wiesz co? Zrezygnowałam. Nie dlatego, że nie dałam rady. Jestem osobą dość ambitną i upartą. Każdy cel, jaki sobie stawiałam — osiągałam. Po prostu tym razem stwierdziłam, że gra jest niewarta świeczki. Praca na etacie to jak życie w klatce. Ze wszystkich stron ograniczają Cię metalowe pręty. Musisz robić to, co Ci każą, i tak, jak Ci każą. A im wyższe stanowisko, tym większy element gry i pozorów. Obłuda i fałsz na każdym kroku. Nie można być szczęśliwym, postępując wbrew sobie i wbrew swoim wartościom. Dlatego zaczęłam traktować pracę na etacie jako etap przejściowy. Chciałam robić coś, z cze- go czerpałabym prawdziwą radość i zadowolenie. I robić to całkowicie po swojemu. I tak powstał SuperKid.pl — serwis, któremu zamierzam poświęcić drugą część mojego życia. Serwis, gdzie mogę realizować własne pasje, a przy tym pomagać innym. Świetna sprawa. Zabrzmi to jak banał, ale dopiero teraz życie nabrało dla mnie prawdziwych barw :) Wiem, że będzie to kiedyś największy i najlepszy serwis edukacyjny dla dzieci. Śmiałe stwierdzenie? To jest po prostu moje marzenie, a marzenia się spełniają — o ile tylko marzeniu towarzyszy intensywna praca nad jego realizacją :) W publikacji, którą masz przed sobą, przedstawiam rozmowy z różnymi ludźmi, których poznałam na swojej drodze. Ale chciałabym też podzielić się z Tobą własnymi doświadczeniami, jakie zebrałam, stawiając pierwsze kroki w e-biznesie. Przekażę Ci swoje refleksje, które powstały na bazie owych doświadczeń, a także na bazie spotkań z ludźmi, którzy w branży internetowej już dość dobrze funkcjonują. Będzie to — obok wywiadów, które dla Ciebie przeprowadziłam — mój osobisty wkład w tę publikację. I mam nadzieję, że także tutaj znajdziesz jakąś inspirację czy ważną myśl dla siebie :) Kim są moi rozmówcy? Są to ludzie, których poznałam w Sieci lub na spotkaniach czy szkoleniach e-biznesowych. Ludzie, których bardzo lubię, cenię i szanuję. Wiesz za co? Nie za serwisy, które stworzyli. Nie za ilość pieniędzy, jaką dysponują, bo tak naprawdę nawet nie wiem, jakimi kwotami każdy z nich obraca. I nie interesuje mnie to. Lubię i szanuję ich za ich OSOBOWOŚĆ. Za to, co sobą reprezentują. Każdy z nich jest inny. Będziesz miał okazję przekonać się o tym, czytając ich wypowiedzi. Różne charaktery, różne pasje, czasem odmienne podejście do pewnych zagadnień. Łączy ich jedno — konsekwentnie realizują swoje cele. Od takich ludzi warto się uczyć. Stosunek do tych osób wpłynął prawdopodobnie na mój sposób zwracania się do nich. Niektórzy mieli nawet obiekcje — czy nie za bardzo „słodzę”, czy nie powinnam zwracać się per pan/pani, czy rozmowy nie powinny być bardziej suche i oficjalne. Ja jednak nie zmieniłam swojego stylu, ponieważ jest to moja książka, w której mam prawo przedstawiać swoje subiektywne postrzeganie rzeczywistości. Piszę to, co myślę, i tak jak czuję. Jeśli taka szczera i bezpośrednia forma Ci nie odpowiada, muszę Cię odesłać do jakichś innych — sztywnych i naukowych — publikacji o e-biznesie. Jeśli natomiast masz ochotę poznać mój osobisty punkt widzenia — zapraszam do lektury. W swoim serwisie, a także w innych wypowiedziach, artykułach i programach często podkreślam, że każde dziecko jest wyjątkowe i każde posiada niesamowity potencjał. Podobnie traktuję dorosłych. Wiem, że w każdym człowieku można znaleźć coś wartościowego, od każdego można się czegoś nauczyć. Dlatego chętnie słucham innych i lubię obserwować, jak się rozwijają, angażują w swoje działania i osiągają sukcesy. Ludzie czynu emanują pozytywną energią, która jest bezcenna, bo nigdzie jej nie kupisz. Można powiedzieć, że takie osoby — pozytywne, pełne pasji i entuzjazmu — działają jak akumulatorki, do których się możesz za darmo podłączyć ;) Dlatego Ciebie również zachęcam do otwartości na innych. Otwarty umysł poszerza i rozjaśnia horyzonty.

Share
serwis prowadzony przez eksperta ds.: techniki sprzedaży